Czy uczniowie nie chcą ćwiczyć na "wuefie"? - Elblaski.mobi

Home

Czy uczniowie nie chcą ćwiczyć na "wuefie"?

2013-09-13 15:00:00 (ost. akt: 2013-09-12 14:09:13)

Autor: Grzegorz Kwakszys

Ministerstwo Sportu bije na alarm, że coraz więcej dzieci nie ćwicz na lekcjach wychowania fizycznego, tylko przynosi zwolnienia. W specjalną kampanię zaangażowali się m.in. najlepsi polscy sportowcy. Czy rzeczywiście mamy z tym problem?

O to, jaka jest sytuacja na "wuefach" w powiecie bartoszyckim, zapytaliśmy czterech nauczycieli. Wszyscy jednak zastrzegli anonimowość.

Nauczyciel w szkole

wiejskiej — podstawowej

— Jeszcze mi się nie zdarzyło, a a mam już spore doświadczenie pedagogiczne, by dziecko przyniosło całoroczne zwolnienie z wuefu. Bywały oczywiście przypadki, że ze względu na schorzenie uczeń nie mógł wykonywać jakiegoś ćwiczenia, ale specjalnego unikania lekcji nie spotkałem.

Jasne, że nie wszystkie dzieci lubią wf i chętnie ćwiczą, ale jestem pewien, że zdecydowana większość, jeśli dać im możliwość spędzenia czasu przed komputerem lub gry na boisku, wybierze to drugie.

Dlaczego? W mieście jest więcej atrakcji, które odciągają od sportu i ruchu. W Bartoszycach wyjdzie się na podwórko i jest pełno rówieśników.

Na wsi jest inna specyfika. Uczniowie dojeżdżają do szkoły z kilku okolicznych miejscowości. Nie mają możliwości, by po lekcjach spotkać się i pograć razem w piłkę. Dopiero w szkole są w grupie, która pozwala im na wspólną grę.

Co ważne, nie przeszkadzają im w tym warunki. W szkołach wiejskich często trzeba ćwiczyć na korytarzu, a co wtedy można zrobić? Klasy są większe niż salki gimnastyczne. Zrobi się trzy kroki i już się przejdzie taką wszerz, przejdzie osiem i to już jest cała długość. I jak na takiej powierzchni zmieścić ponad 10 osób?

Nauczyciel w szkole

miejskiej — podstawowej

— W przypadku mojej szkoły problemów z niećwiczącymi dziećmi raczej nie ma. Zdarza się oczywiście, że ktoś przyniesie zwolnienie, ale nie są to notoryczne przypadki od tych samych osób. Jeżeli ktoś już nie ćwiczy przez dłuższy czas, to z powodu schorzenia, które naprawdę mu to uniemożliwia.

Braku ćwiczeń na zasadzie "bo nie lubię" raczej nie spotykam. Nawet jak ktoś zapomni stroju, to z reguły pyta, czy może ćwiczyć w innym.

Zdarza się czasem, że komuś nie pasuje prowadzony aktualnie blok tematyczny. Na przykład nie lubią grać w koszykówkę, a wolą tenisa stołowego. Bywa wtedy, że przez ten czas uczeń przynosi zwolnienie od rodziców, ale to rzadkie przypadki.

Wierzę jednak, że im dzieci starsze, tym problem zwolnień jest większy. W gimnazjum zaczyna się okres dojrzewania, dziewczyny chcą podobać się chłopakom, a po lekcji "wuefu" nie ma się gdzie umyć.

Trzeba też bardzo mocno trafić w zainteresowania uczniów, żeby przekonać ich do aktywnego uczestniczenia w lekcji.

Nie jest też dobrze, kiedy w sali ćwiczy w jednym momencie kilka klas. Starsi uczniowie potrafią zaśmiać się z młodszego, że ten nie potrafi czegoś zrobić. Ten się wtedy zniechęca i nie chce później ćwiczyć.

Nauczyciel

w gimnazjum

— Problem jest. Czasami lekarze nadużywają zwolnień, często też rodzice wystawiają zwolnienia z powodu na przykład niewielkiego przeziębienia. Podejrzewam, że dzieje się tak na prośbę samego dziecka. Widocznie uważają, że wychowanie fizyczne to nie jest jakiś ważny przedmiot.

Kiedyś bywały sytuacje, że miałem na lekcji więcej osób nie ćwiczących niż ćwiczących. Teraz to już się raczej nie zdarza, ale za to więcej niż dawniej pojawia się zwolnień. Rozmawiam o tym czasem z innymi wuefistami i oni potwierdzają występowanie takiego problemu.

Skąd biorą się zwolnienia? Podejrzewam, że z niechęci młodzieży, ich lenistwa. Tutaj trzeba wykonać ćwiczenie, które potrafi zmęczyć i po prostu im się nie chce. Kiedy zapowiadam z wyprzedzeniem biegi lub ćwiczenia wysiłkowe, wtedy zwolnienia lub brak stroju nasilają się.

Wyjście z tej sytuacji widzę takie: większa świadomość rodziców. Chciałbym, żeby mieli większy kontakt z nami. Dzwonimy do nich, piszemy, ale przyjdzie tylko część z nich. Dobrze by było, gdyby rodzice mieli świadomość, że wf to nie kopanie piłki, a dbanie o zdrowie.

Nauczyciel

w szkole średniej

— Problem na pewno jest. W niektórych szkołach mniejszy, w innych większy. Na bazie różnych doświadczeń ze szkoły średniej mogę stwierdzić, że jest kolosalny. Szacuję, że większą grupę stanowią dziewczęta.

Skąd się to bierze? Przede wszystkim, wf jest wciśnięty między inne lekcje. Uczniowie przychodzą do szkoły czyści, pachnący, dziewczęta umalowane, później muszą ćwiczyć, spocić się i wracać na inne lekcje. Nie ma możliwości skorzystania z prysznica, a nawet gdyby, to przerwy na to są za krótkie.

W podstawówce i gimnazjum dzieci aż tak bardzo nie przejmują się jeszcze swoim wyglądem, ale w szkole średniej już tak.

Co jeszcze? Jakość prowadzenia lekcji zatrzymała się pół wieku temu. Program, opierany często tylko na grach zespołowych, jest dla wielu nieatrakcyjny. Dlaczego w szkole dziewczęta nie chcą ćwiczyć, a po lekcjach chodzą na fitness, tańce?

Do tego dochodzą warunki, w których młodzież ćwiczy i przestarzały sprzęt. W Bartoszycach tylko "mechaniak" ma odpowiednią salę, reszta to tragedia.

Postęp cywilizacyjny sprawił też, że nam się po prostu nie chce. Podjeżdżamy samochodem do sklepu, do którego mamy 500 metrów. Ludzie nie są świadomi, że ruch jest nam potrzebny.

Grzegorz Kwakszys
g.kwakszys@gazetaolsztynska.pl
Dostęp do Reportera, ciekawych wywiadów, obszernych reportaży oraz 40 innych czołowych portali w Polsce. Dołącz do czytelników ceniących dobrą informacje. Zarejestruj się w PIANO już teraz KLIKNIJ TUTAJ

Komentarze 5

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

  1. Do "ja też" #1199049 | 83.28.*.* 17-09-2013 13:47

    Czy coś przypadkiem się nie poodklejało w czerepie?Bo gadka jakaś nieskładna-tylko,że w kolejce do lekarza stoi się długo.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Dooooooooooo........................ #1198981 | 79.162.*.* 17-09-2013 12:33

    Jak to! Nikt nie chce ze mną ćwiczyć? To nie prawda! Mężu! Biegiem do lasu!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. ja tez #1198953 | 79.162.*.* 17-09-2013 12:11

    proponowuje pseniesc wf do salek katachetycnych po lekcjach i myc sie nie tseba probosc pozna kto kobita a kto mecyzna

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. werka #1196917 | 81.210.*.* 13-09-2013 20:35

    A u nas w Sp 7 jest najlepiej w mieście. Super wf!!!!!!!!!!!! Są zajęcia pozalekcyjne a lekcje wf są fajne i ciekawe.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. wf #1196692 | 31.61.*.* 13-09-2013 15:08

    u nas w szkole jest zajebiscie.wuefisci zamiast robic sksy dostali prikaz od dyrekcji ze z godzin karcianych musza siedziec w swietlicy,to jest promocja sportu

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    2014 © Elblaski.mobi